Co nowego w psiej nauce? – Lipiec 2026

Co miesiąc przeglądam publikacje z zakresu nauki o psach, szukając badań, które mogą zmienić sposób, w jaki rozumiemy naszych czworonożnych towarzyszy. Nie każdy miesiąc przynosi spektakularne odkrycia i z pozoru lipiec był właśnie takim okresem. Pojawiły się wyniki, które na pierwszy rzut oka wydają się niepozorne, ale mogą mieć duże znaczenie w przyszłości.
Czy sposób, w jaki chodzi Twój pies, może zdradzać, co dzieje się w jego mózgu?
Wyobraź sobie swojego psa spacerującego przez pokój. Kilka zwykłych kroków. Okazuje się, że mogą one zawierać znacznie więcej informacji, niż mogłoby się wydawać.
Naukowcy z North Carolina State University, pracujący z grupą 88 starszych i geriatrycznych psów uczestniczących w Longitudinal Study of Canine Neuroaging, sprawdzili, czy długość kroku u starszych psów ma związek z pogorszeniem funkcji poznawczych. Skupili się konkretnie na długości kroku przednich kończyn, uwzględniając przy tym wielkość psa.
Wyniki były intrygujące. Psy osiągające wyższe wyniki w Canine Dementia Scale – zwalidowanej skali oceniającej zaburzenia poznawcze – wykonywały krótsze kroki przednimi kończynami. Co ważne, zależność ta utrzymywała się nawet po uwzględnieniu wieku oraz poziomu bólu.
Jest to istotna obserwacja. Oznacza bowiem, że zmiany w sposobie poruszania się nie były jedynie skutkiem artretyzmu czy ogólnego procesu starzenia, ale mogły odzwierciedlać zmiany zachodzące w mózgu.
Obecnie psie zaburzenia poznawcze diagnozuje się głównie na podstawie tego, co zauważą opiekunowie: dezorientacji w znanym otoczeniu, zaburzeń snu, wpatrywania się w pustą przestrzeń czy zmian w zachowaniu społecznym. Są to ważne sygnały, ale jednocześnie bardzo subiektywne i często pojawiają się dopiero wtedy, gdy choroba jest już rozwinięta.
Jeżeli kolejne badania potwierdzą te wyniki, być może w przyszłości zwykły, krótki spacer po wyznaczonej trasie stanie się dodatkowym narzędziem pozwalającym wykrywać pogarszające się funkcje poznawcze jeszcze zanim zmiany staną się wyraźnie widoczne w zachowaniu psa.
Źródło:
Rafatpanah Baigi i wsp., Frontiers in Veterinary Science (2026)
Czy macierzyństwo przyspiesza starzenie się?
Intuicja podpowiada, że rozmnażanie jest kosztowne. Energia przeznaczona na ciążę i wychowanie szczeniąt powinna oznaczać mniej zasobów na utrzymanie własnego organizmu, a w konsekwencji szybsze starzenie.
Tak mówi teoria.
Dane z tego badania opowiedziały jednak zupełnie inną historię.
Naukowcy z Purdue University wykorzystali dane z projektu Exceptional Aging in Rottweilers Study, obejmującego 95 suk rasy rottweiler, które osiągnęły wyjątkowo długie życie – co najmniej 13 lat.
Porównano suki, które miały mioty, z tymi, które nigdy nie rodziły. Stan zdrowia oceniano za pomocą zwalidowanego, 34-elementowego wskaźnika kruchości (Clinical Frailty Index), obejmującego między innymi sprawność ruchową, funkcje poznawcze, odczuwanie bólu czy problemy z trzymaniem moczu.
Wyniki okazały się zaskakujące. Suki, które miały potomstwo, były trzykrotnie bardziej skłonne zachować dobrą kondycję w późnym wieku niż te, które nigdy nie rodziły. Co więcej, zależność była jeszcze silniejsza u suk, które miały dwa lub więcej miotów – w tej grupie szansa na zachowanie dobrej sprawności była ponad siedmiokrotnie wyższa.
Zanim jednak wyciągniemy zbyt daleko idące wnioski, warto pamiętać o ograniczeniach badania. Dotyczyło ono wyłącznie jednej rasy, a cała badana grupa składała się z psów, które i tak osiągnęły wyjątkowo długowieczny wiek. Możliwe więc, że psy starzejące się gorzej nigdy nie znalazły się w analizowanej populacji.
Autorzy byli świadomi tego problemu i przeprowadzili dodatkowe analizy, aby sprawdzić, czy po prostu zdrowsze suki częściej były wykorzystywane w hodowli. Nawet po uwzględnieniu tego efektu zależność nadal była widoczna.
Co mogłoby ją wyjaśniać?
Badacze wskazują na możliwość występowania przeprogramowania epigenetycznego – trwałych zmian biologicznych związanych z ciążą, które mogą wspierać zdrowie organizmu w późniejszym życiu.
To hipoteza zgodna z częścią badań prowadzonych u ludzi, gdzie również obserwowano niższy poziom kruchości u kobiet, które miały dzieci, w porównaniu z tymi, które ich nie miały.
Nie oznacza to jednak, że rozmnażanie jest korzystne dla zdrowia psa. Badanie pokazuje, że zależność między rozrodem a starzeniem jest znacznie bardziej złożona, niż sugeruje prosta teoria mówiąca, że reprodukcja zawsze skraca życie.
Źródło:
Waters DJ, Maras AH, Fu R, Carrillo AE, Chiang EC, Suckow CL. The relationship between parity and late-life frailty: companion dogs as a preclinical model for evaluating factors that aggravate or mitigate the frailty cost of reproduction. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 2026 Jul 1;81(8):glag163. doi: 10.1093/gerona/glag163. PMID: 42477997; PMCID: PMC13384962.
Co łączy te dwa badania?
Przez wiele lat badania nad psami koncentrowały się głównie na pokazywaniu, co psy potrafią zrobić – rozpoznawaniu słów, podążaniu za gestami człowieka czy rozwiązywaniu problemów.
Coraz częściej jednak naukowcy zadają inne pytania.
Jak starzeją się psy?
Które markery biologiczne pozwalają to przewidzieć?
Jak wydarzenia z życia – takie jak rozmnażanie, zdrowie we wczesnym wieku czy poziom aktywności – wpływają na przebieg starzenia?
Badania nad starzeniem się psów coraz mniej koncentrują się na tym, jak inteligentne są psy, a coraz bardziej na tym, co decyduje o tym, czy pozostają zdrowe przez dłuższy czas.
A przy okazji pomagają lepiej zrozumieć również proces starzenia się ludzi. Dlatego uważam, że jest to jeden z najciekawszych kierunków, w jakim zmierza dziś współczesna nauka o psach.
