|

Noc w alpejskim schronisku z psem – wszystko, co warto wiedzieć przed wyjazdem

Jeśli spędziłeś trochę czasu, wędrując po Alpach, pewnie już wiesz, że odpowiedź na pytanie „gdzie przenocować?” rzadko jest prosta. System górskich schronisk jest złożony, nazewnictwo bywa niespójne, a jeśli podróżujesz z psem, dochodzi jeszcze cała masa niepisanych zasad, których nikt nie wyjaśnia wprost.

Spędziłam już wiele nocy w Alpach – przy różnej pogodzie i w bardzo różnych warunkach – ale to będzie mój pierwszy raz z Simbą w schronisku.

Zrobiłam więc to, co zrobiłaby każda osoba z lekką obsesją na punkcie planowania: zaczęłam przeszukiwać wszystko co się da.

Oto czego się dowiedziałam.

Słowo refuge jest używane bardzo swobodnie i właśnie stąd bierze się większość zamieszania.

Najłatwiej myśleć o francuskich schroniskach jako o kilku kategoriach, różniących się dostępnością, komfortem i tym, czy na miejscu znajduje się obsługa.

Refuge gardé To klasyczne, obsługiwane schronisko górskie. Na miejscu jest gospodarz (gardien), można zjeść ciepły posiłek, przespać się w łóżku, a miejsce zwykle trzeba zarezerwować wcześniej.

Większość takich schronisk nie przyjmuje psów. Te, które je akceptują, częściej spotyka się w niemieckojęzycznej części Szwajcarii niż we Francji. Wciąż jednak warto wcześniej zadzwonić.

Co ważne, „psy akceptowane” zazwyczaj oznacza, że pies może przebywać we wspólnej części schroniska, ale nie śpi z Tobą w sali noclegowej.

Dla Simby, który jest przyzwyczajony do spania obok mnie, praktycznie wyklucza to większość takich schronisk.

Refuge non gardé / cabane non gardée To nieobsługiwany odpowiednik schroniska. Solidny, odporny na pogodę budynek z miejscami do spania (pryczami lub materacami), piecem na drewno i podstawowym wyposażeniem.

Część z nich powstała z myślą o pasterzach, a niektóre nadal są wykorzystywane podczas sezonu wypasu. Inne od początku pełniły funkcję schronów dla turystów.

Większość działa na zasadzie wzajemnego zaufania. Po prostu przychodzisz, nocujesz, zostawiasz po sobie porządek i – jeśli to możliwe – uzupełniasz drewno, które zużyłeś.

Niektórymi opiekują się lokalne gminy lub wolontariusze. W takich miejscach może obowiązywać prosty system rezerwacji i niewielka opłata za nocleg. Przykładem jest Chalet du Gralet, choć znajduje się on na terenie Réserve naturelle de la Haute Chaîne du Jura, gdzie psy są całkowicie zabronione.

Jeśli nie ma wyraźnie podanej informacji o zakazie, psy są zazwyczaj mile widziane.

Bivacco To włoski odpowiednik cabane, spotykany głównie przy granicy francusko-włoskiej oraz w Hautes-Alpes.

Są zazwyczaj nowsze, bardziej nowoczesne i często wyposażone w panele słoneczne. Rzadziej mają piec na drewno, dlatego lepiej nadają się na letnie wyprawy niż zimowe biwaki.

Abri To zupełnie inna kategoria.

Abri to schron awaryjny. Może być prostą drewnianą konstrukcją, a może jedynie skalnym okapem.

Nie musi być szczelny, a często nie ma nawet miejsc do spania.

Jeśli zdecydujesz się tam nocować, śpisz na własnej karimacie i w śpiworze – o ile w ogóle zmieścisz się w środku.

Nie pomyl abri z cabane i nie nastawiaj się na wieczór przy piecu.

Gîte d’étape To coś pomiędzy schroniskiem a hostelem.

Można tam dojechać samochodem lub komunikacją publiczną, oferuje noclegi w pokojach wieloosobowych i zwykle można zarezerwować pobyt na jedną lub kilka nocy.

Można o nim myśleć jako o „dolinnej” wersji refuge gardé.

To dobre miejsce na noc przed lub po górskiej wycieczce, ale mniej przydatne, jeśli planujesz nocleg wysoko w górach.

Jeśli podróżujesz z psem, obowiązuje ta sama zasada co przy refuge gardé – zakładaj, że psy nie są akceptowane, dopóki nie znajdziesz informacji, że jest inaczej, i najlepiej zadzwoń wcześniej.

Żeby było jeszcze ciekawiej, niektóre schrony nazywają się refuge, choć przez cały rok funkcjonują jak zwykłe, nieobsługiwane cabane. Dobrym przykładem jest Refuge de la Perrière.

Jeśli nigdzie nie ma informacji o gospodarzu ani systemie rezerwacji, traktuj takie miejsce jak cabane – niezależnie od nazwy.

W przypadku cabane i bivacco – zazwyczaj tak.

Są to schrony ogólnodostępne i jeśli nigdzie nie ma wyraźnego zakazu, psy są mile widziane.

W przypadku refuge gardé najlepiej założyć, że nie. Nawet jeśli na stronie widnieje informacja „psy akceptowane”, warto zadzwonić i upewnić się, co to oznacza w praktyce.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której łatwo zapomnieć. Schronisko może akceptować psy. Ale szlak prowadzący do niego już niekoniecznie…

Niestety, odpowiedź brzmi: to skomplikowane. Przepisy zależą przede wszystkim od rodzaju obszaru chronionego, a dodatkowo mogą obowiązywać lokalne regulacje.

Parki narodowe
Psy są całkowicie zabronione w strefach centralnych – nawet na smyczy.

Oficjalne źródła: Règles générales et renvois par parc — parcsnationaux.fr

Regionalne parki przyrodnicze
Psy są zazwyczaj dozwolone, pod warunkiem że pozostają na smyczy.

Znajdź park: Carte-annuaire des 59 parcs — parcs-naturels-regionaux.fr

Rezerwaty przyrody
Tutaj nie ma jednej zasady.

Niektóre całkowicie zakazują wprowadzania psów (Chartreuse, Bauges, Passy, Aiguilles Rouges), inne pozwalają na wejście z psem prowadzonym na smyczy (Sassière, Contamines-Montjoie).

Znajdź rezerwat: reserves-naturelles.org

Planuję przygotować osobny przewodnik o przepisach dotyczących wędrówek z psami we Francji – o smyczach, terenach wypasu krów i owiec, lokalnych zarządzeniach i zaskakująco skomplikowanym temacie servitude de passage. Okazuje się, że jest to dość szerokie zagadnienie.

Schronisko to wspólna przestrzeń. Zanim zabierzesz tam psa, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań.

Czy Twój pies potrafi:

  • spokojnie odpoczywać w pomieszczeniu przez kilka godzin?
  • przespać noc mimo ludzi przychodzących późnym wieczorem?
  • zachować spokój w obecności obcych w niewielkim pomieszczeniu?
  • ignorować cudze jedzenie i sprzęt?
  • wytrzymać zapach dzikich zwierząt bez ciągłego szczekania?

To ostatnie w Alpach może się okazać trudniejsze, niż się wydaje. Większość szlaków prowadzi przez letnie pastwiska z krowami, owcami, kozami i – bardzo często – psami stróżującymi. Przyjazny pies biegnący „się przywitać” może bardzo szybko narobić problemów – sobie albo zwierzętom gospodarskim.

Solidne przywołanie bardzo pomaga, ale równie ważna jest umiejętność spokojnego mijania zwierząt, które są większe, mniej przewidywalne i zdecydowanie mniej zainteresowane zawieraniem nowych znajomości.

Domyślne ustawienie Simby to:

„wszyscy są moimi przyjaciółmi.”

Co zazwyczaj jest urocze…

…ale czasami bywa wyjątkowo niepraktyczne.

Do spania: Mata i lekki koc.

Staram się, żeby nie spał na schroniskowych materacach. Choć nie zawsze mi się to udaje.

Dla bezpieczeństwa:

  • długa linka,
  • lampka na obrożę,
  • podstawowa apteczka,
  • przyrząd do usuwania kleszczy.

Alpy w czerwcu oznaczają jedno. Kleszcze. Dużo kleszczy.

Jedzenie: Jego zwykła karma plus zapas na dodatkowy dzień.

Górskie wycieczki często okazują się dłuższe i bardziej wymagające, niż sugeruje mapa. A poza tym zawsze warto być przygotowanym na nieprzewidziane sytuacje.

Komfort: Ręcznik.

Bo mokry golden retriever w małej drewnianej cabane bardzo szybko staje się problemem wszystkich obecnych.

Na drogę: Atestowane szelki samochodowe.

Wolałabym używać atestowanej klatki transportowej, ale taka o odpowiedniej dla Simby wielkości wymagałaby znacznie większego samochodu.

I coś jeszcze. Simba uwielbia nosić coś w pysku. Dlatego zabieram jego ulubioną zabawkę. Nie jest konieczna. Ale wiem, że bardzo go ucieszy.

W zależności od tego, dokąd jedziesz, warto również pamiętać o paszporcie psa. W Alpach naprawdę łatwo przekroczyć granicę Francusko – Szwajcarską, nawet się nad tym nie zastanawiając.

Co pakuję na noc z psem w schronisku w Alpach

Najlepszym źródłem informacji, jakie znalazłem, jest refuges.info. Znajdziesz tam mapy, zdjęcia oraz – co najważniejsze – najnowsze komentarze innych turystów, bądź osób które dbają o schroniska.

Przed każdym wyjazdem warto przeczytać kilka ostatnich wpisów. Dowiesz się z nich, czy piec nadal działa, czy wejście jest dostępne, czy jest drewno i czy schron wciąż jest utrzymywany.

Niektóre cabane znikają z mapy po zniszczeniach spowodowanych przez pogodę lub wieloletnich aktach wandalizmu. Dlatego uważam, że przeczytanie komentarzy jest niezbędne.

Większość takich schronów ma materace lub drewniane prycze, stół, podstawowe naczynia i piec na drewno – choć niekoniecznie zapas drewna. Nowsze lub wyremontowane obiekty czasem mają instalację solarną.

Czego zwykle tam nie znajdziesz?

  • prysznica,
  • ciepłej wody,
  • prądu
  • ani nikogo, kto ugotuje Ci kolację.

Najprawdopodobniej przed rozłożeniem śpiwora będziesz musiał zamieść podłogę. Zabierz śpiwór odpowiedni do prognozowanej temperatury, ciepłe ubrania, na których możesz polegać nawet bez pieca, oraz własny sprzęt do gotowania, jeśli planujesz ciepły posiłek.

I jeszcze jedna rada. Wyjdź wcześniej, niż wydaje Ci się konieczne.

Dzięki temu masz większą szansę na najlepsze miejsce do spania, czas na zebranie drewna po drodze i zapas światła dziennego, jeśli okaże się, że trzeba będzie znaleźć plan B.

Jeśli temat Cię wciągnie, znajomy niedawno wydał Cabin Wild – dwutomowy przewodnik po pięćdziesięciu najbardziej wyjątkowych niestrzeżonych schronach w Alpach, z pięknymi zdjęciami i historią każdego miejsca.

Większość z nich znajduje się w wymagającym terenie, ale kilka jest dostępnych również dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z górami.

Autor jest przewodnikiem górskim i fotografem – ksiażka jest wydana przepięknie. Poza informacjami praktycznymi znajdziesz tam również dużo historii o każdym odwiedzonym miejscu.

W chwili, gdy piszę te słowa, Simba i ja wybieramy się na naszą pierwszą wspólną noc w niestrzeżonym alpejskim schronisku. Zobaczymy, jak pójdzie.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *